Producent wrócił do kulis serialu “Ja wam pokażę”. Grochola miała skasować niemal całą obsadę

8 września 2026
Przez: : Beata Nowak

Producent filmu “Ja wam pokażę” opublikował kolejne nagranie o Katarzynie Grocholi. Tym razem wrócił do serialu, który powstał rok po premierze filmu. Twierdzi, że pisarka skreśliła wtedy z obsady niemal wszystkich aktorów. Padło nazwisko Grażyny Wolszczak.

Producent o kulisach serialu Ja wam pokażę

Janusz Heathcliff Iwanowski od kilku dni wrzuca do sieci nagrania o pracy z autorką “Nigdy w życiu”. Mówił już o nocnej zmianie scenariusza i o wiadomościach z groźbami. Teraz poszedł o krok dalej.

Punktem wyjścia stały się słowa pisarki o botach, które padły w jej rozmowie z Magdaleną Rigamonti. Producent uznał, że pasują do niej samej.

“Wczoraj Katarzyna Grochola mówiła coś o botach. No właśnie, bo ona ludzi traktuje jak boty”

– mówił w nagraniu.

Zdaniem Iwanowskiego pisarka tak samo potraktowała aktorów, gdy Telewizja Polska brała się za serialową wersję tej historii. Z obsady miała zniknąć wtedy niemal cała ekipa filmu. Najmocniej miała odczuć to Grażyna Wolszczak.

Grażyna Wolszczak wypadła z obsady serialu

Judytę w filmie z 2006 roku zagrała Grażyna Wolszczak. Rok później w serialu roli już nie dostała. Producent twierdzi, że dla tego angażu aktorka odpuściła inną pracę.

“I nagle Grażyna została bez jednego i drugiego serialu.”

– relacjonował.

Przypomniał przy tym, jak wyglądał wtedy rynek. Platform streamingowych nie było, a filmów powstawało kilka rocznie.

“Serial był dla aktora jak pensja, stały dochód, możliwość wzięcia kredytu normalnego życia.”

– dodał producent.

Judytę zagrała ostatecznie Edyta Jungowska, a Adama Radosław Krzyżowski. TVP1 pokazywała serial od 2 września do 2 grudnia 2007 roku. Powstało trzynaście odcinków.

Ostre słowa o pieniądzach i o samym serialu

Z filmowej obsady zostali według producenta tylko dwaj aktorzy.

“Finalnie zostali tylko Krzysiek Kowalewski, mój były ojczym i Marta Lipińska, a pozostałą obsadę skasowano Grażynę Wolszczak również”

– wyliczał.

Producent dorzucił, że razem z obsadą przepadł materiał, który sam sfinansował.

“Ludzie skasowani jak boty miliony złotych, w tym moje pieniądze z materiałem na serial poszły do kosza, bo takie miała widzimisię Katarzyna Grochola.”

– podsumował.

Sam serial ocenił bezlitośnie. Stwierdził, że po pierwszym odcinku trzeba było przez miesiąc wietrzyć mieszkanie, a odcinki szły co tydzień. Kontynuacji w TVP nie było.

Przypomnijmy, że afera zaczęła się pod koniec sierpnia, gdy Joanna Jabłczyńska ujawniła, że nie zagra Tosi w kontynuacji “Nigdy w życiu”. Rolę dostała Agnieszka Żulewska, a pisarka zapowiedziała wobec niej kroki prawne. Aktorka przeprosiła ją 3 września i ogłosiła zbiórkę na fundację.

Katarzyna Grochola na nagrania producenta na razie nie odpowiedziała.

Źródło zdjęć: AKPA

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej