Pałac Buckingham po raz pierwszy odniósł się do powrotu Harry’ego i Meghan na Wyspy. Z polecenia Karola III Lord Szambelan rozesłał list, z którego wynika, że status Sussexów pozostaje bez zmian. Para nie wraca do obowiązków monarchii. Dokument porusza też sprawę zaproszeń.
Książę Harry i Meghan Markle opuścili Wielką Brytanię w 2020 roku. Zrezygnowali wtedy z obowiązków pełnionych jako pracujący członkowie rodziny królewskiej. Przenieśli się do Kalifornii.
Pod koniec sierpnia 2026 roku wrócili na Wyspy razem z dziećmi. Brytyjskie media zaczęły informować, że rodzina zamierza zostać w kraju na dłużej. Archie ma siedem lat, Lilibet pięć. Według doniesień “The Guardian” oboje mają rozpocząć naukę w brytyjskiej szkole.
Powrót od razu uruchomił falę pytań o to, czy po sześciu latach możliwe jest zbliżenie Sussexów z Windsorami. Pałac Buckingham długo tego nie komentował. Milczenie tylko podsycało spekulacje.
7 września ruszyło pismo dotyczące księcia i księżnej Sussex. Rozesłał je z polecenia Karola III Lord Szambelan, najwyższy rangą urzędnik Dworu Królewskiego. Dokument trafił do wysokich rangą przedstawicieli administracji państwowej i wojska oraz reprezentantów monarchy w kraju. Jego treść dostał również zespół Harry’ego.
Stanowisko nie zostawia miejsca na domysły. Powrót Sussexów do Wielkiej Brytanii nie oznacza powrotu do oficjalnych obowiązków monarchii. Para nadal nie pełni zadań państwowych i reprezentacyjnych wykonywanych w imieniu króla. Do formy “Ich Królewskie Wysokości” nie wróci.
W piśmie podkreślono, że pozycja Sussexów jest dziś zbliżona do sytuacji osób prywatnych prowadzących własne przedsięwzięcia komercyjne i charytatywne.
“Działalność pomocowa księcia i księżnej jest sprawą osobistą obojga i prowadzona jest w ramach ich prywatnej działalności.”
– czytamy w oświadczeniu cytowanym przez BBC.
Osobno opisano zaproszenia kierowane do małżonków. Organizacje, które chciałyby zaangażować Harry’ego i Meghan w wydarzenia, zwłaszcza takie z udziałem środków publicznych, mają konsultować to z Pałacem Buckingham.
Osobno potraktowano bezpieczeństwo, od lat jeden z najbardziej spornych punktów każdego pobytu księcia w ojczyźnie. Decyzje o ochronie nie należą do monarchy. Pozostają w gestii odpowiednich brytyjskich organów.
Równie ważny okazał się sposób, w jaki informacje trafiły do opinii publicznej. Według BBC pałacowe źródła tłumaczyły, że ujawnienie stanowiska było świadomym działaniem.
“Źródła pałacowe sugerują, że w duchu przejrzystości lepiej było upublicznić list Lorda Szambelana, niż ryzykować, że przedostanie się on do mediów.”
– relacjonowała stacja.
Moment też nie jest przypadkowy. Po powrocie Sussexów zainteresowanie ich aktywnością gwałtownie wzrosło. Książę przez większość życia reprezentował monarchię podczas oficjalnych wydarzeń.
“Wydaje się to być swego rodzaju ostrzeżeniem, dającym jasno do zrozumienia, że żadne wizyty księcia Harry’ego i Meghan nie powinny być traktowane jako wydarzenia związane z rodziną królewską.”
– oceniło BBC.
Wariant “half-in, half-out” odrzucono już przy ustaleniach z 2020 roku. Chodziło o częściowe pozostawanie poza monarchią przy udziale w wybranych oficjalnych przedsięwzięciach. Najnowsze stanowisko monarchy potwierdza, że nic się w tej sprawie nie zmieniło.
Przypomnijmy, że decyzja pary z 2020 roku, nazwana przez media Megxitem, otworzyła jeden z najburzliwszych okresów w najnowszej historii Windsorów. Potem był wywiad dla Oprah Winfrey z 2021 roku i serial dokumentalny Netfliksa. W 2023 roku ukazała się autobiografia księcia.
Według źródeł cytowanych przez magazyn “People” bracia wciąż nie utrzymują regularnego kontaktu.
W brytyjskich mediach pojawiły się też doniesienia o nowych planach zawodowych Harry’ego. Książę ma pracować nad telewizyjnym projektem poświęconym swojej matce, księżnej Dianie. W dniu publikacji stanowiska Karola III sfotografowano go w londyńskim Tower Bridge Studios. Oficjalnego potwierdzenia szczegółów na razie nie ma.
źródło zdjęć: Akpa