Sydney Towle zmarła w wieku 26 lat po trzyletniej walce z rzadkim nowotworem dróg żółciowych. Amerykańska tiktokerka pokazywała chorobę bez upiększeń, a jej relacje śledziło ponad milion osób. O śmierci poinformowała rodzina. Nagranie chwyta za serce.
Diagnozę usłyszała w 2023 roku, gdy miała zaledwie 23 lata. Początkowo myślała, że to zwykła przepuklina, i długo nie traktowała objawu poważnie. Szczegółowe badania ujawniły guza. Lekarze rozpoznali cholangiocarcinoma, czyli wyjątkowo rzadki i agresywny nowotwór dróg żółciowych.
Zamiast wycofać się z przestrzeni publicznej, postanowiła relacjonować swoją batalię w mediach społecznościowych. Pokazywała wizyty w szpitalach, bolesne terapie i utratę włosów, ale też podróże, wyjścia ze znajomymi i zwyczajne chwile pełne uśmiechu. Ta szczerość przyciągnęła ogromną społeczność.
W ostatnich tygodniach stan zdrowia 26-latki mocno się pogorszył. Kolejne eksperymentalne metody leczenia nie przynosiły rezultatów. Nadzieja topniała.
Kilka dni przed śmiercią brat influencerki poinformował fanów, że wyczerpano już możliwości terapeutyczne. Dziewczyna trafiła pod opiekę hospicjum. Odeszła spokojnie, otoczona miłością najbliższej rodziny i przyjaciół, o czym poinformowali jej bliscy.
Wyświetl ten post na Instagramie
Tragiczne informacje przekazali w nagraniu mama Elizabeth oraz brat Austin. Podziękowali obserwatorom za ogromne wsparcie. Podkreślili, że Sydney walczyła do samego końca i nigdy nie zostanie zapomniana.
Amerykańskie media podają, że influencerka odeszła 5 sierpnia, a rodzina ogłosiła to dzień później na jej profilu w sieci. Do ostatnich dni była otoczona bliskimi, a jej brat na bieżąco informował obserwatorów o stanie siostry. Fani czekali na cud.
W sieci spływają tysiące kondolencji od poruszonych internautów z całego świata. Tylko na TikToku zebrała ponadmilionowe grono obserwatorów. Dla wielu z nich była kimś więcej niż twarzą z ekranu.
Historie młodych osób, które przegrywają walkę z chorobą, wracają w sieci regularnie. Pisaliśmy o tym, gdy zmarła uczestniczka programu The Voice, a kilka miesięcy później odszedł światowej klasy aktor. Za każdym razem powtarza się to samo. Ludzie czują, że stracili kogoś bliskiego, choć znali go tylko z ekranu telefonu.
Przypomnijmy, że o chorobie Sydney Towle opowiedziała publicznie w 2023 roku, krótko po pierwszych niepokojących objawach. Wtedy zaczęła prowadzić swój dziennik choroby, który obserwowało ponad milion osób. Trwał trzy lata.
źródło zdjęć: @sydneytowle, Canva