Baxter Burnham nie żyje. Czteroletni syn Jennifer Burnham i jej męża Bryce’a zmarł w poniedziałek 5 października 2026 roku. Rodzice pożegnali go w poruszającym nagraniu na Instagramie, a kilka dni później influencerka wyjawiła, co odebrało jej dziecko. To wiadomość, która złamała serca fanów.
Jennifer Burnham od lat dzieli się w sieci codziennym życiem rodziny. Pokazuje macierzyństwo, gotowanie i domowe chwile, a jej profil na Instagramie obserwuje około 96 tysięcy osób z różnych stron świata.
W poniedziałek 12 października wspólnie z mężem opublikowała montaż wideo poświęcony pamięci syna. Znalazły się w nim najważniejsze chwile z krótkiego życia chłopca, od pierwszych dni po ostatnie wspólne zabawy z rodzicami i bratem. Trudno to oglądać bez łez.
Pod filmem rodzice zwrócili się bezpośrednio do Baxtera.
“Baxter, od chwili, gdy się urodziłeś, spełniłeś nasze największe marzenie.”
– napisali.
Chłopiec przyszedł na świat 25 stycznia 2022 roku. W nagraniu mama wróciła do drobnych, codziennych chwil spędzonych z synem i opisała jego usposobienie oraz zwyczaje, które towarzyszyły mu na każdym kroku.
“Masz najpiękniejszą, anielską buzię i najsłodszy charakter. Zawsze jesteś uprzejmy dla wszystkich i uwielbiasz mieć w każdej ręce samochodzik lub zabierać ze sobą cały worek autek, gdziekolwiek idziesz.”
– wyznała Jennifer Burnham.
Autka nie były jego jedyną pasją. Czterolatek uwielbiał ciasteczka z kawałkami czekolady i karate, a podczas codziennych spacerów z mamą lubił zrywać kwiatki. Był też częstym bohaterem jej nagrań o życiu rodziny.
W pierwszym wpisie rodzice nie zdradzili, co doprowadziło do śmierci chłopca, ani nie opisali okoliczności tragedii, która spotkała ich rodzinę. Skupili się na wspomnieniach.
Odpowiedź przyszła w czwartek 15 października. Jak podaje portal PhilSTAR Life, influencerka opublikowała wtedy kolejne nagranie na Instagramie i wyjaśniła w nim, że Baxter zmarł z powodu guza mózgu.
Chłopiec chorował na glejaka rozlanego. Matka podkreśliła, że to najgorszy guz mózgu, jaki można mieć. Nowotwór rozwinął się w pniu mózgu, co oznaczało, że lekarze nie mogli go operować ani wyleczyć. Rodzice nie mieli wyboru.
Wcześniej influencerka udostępniła w relacji na Instagramie cytat o tym, jak żałoba odbiera siły do codziennego funkcjonowania. Pod jej wpisami pojawiła się fala kondolencji. Internauci z różnych stron świata przesyłali rodzinie słowa wsparcia.
Przypomnijmy, że Jennifer i Bryce Burnham mają jeszcze jednego syna. Młodszy brat Baxtera ma na imię Barron i to właśnie o nim rodzice wspomnieli w ostatnich słowach pożegnania.
Influencerka zakończyła nagranie wyznaniem skierowanym do zmarłego synka. Podkreśliła, że wierzy w jego obecność przy rodzinie.
“Bardzo za tobą tęsknimy, ale wiemy, że jesteś z nami każdego dnia, czuwasz nad mamą, tatą i swoim młodszym braciszkiem Barronem z nieba. Kochamy cię zawsze i na zawsze.”
– dodała.
źródło zdjęć: Canva