Nowy dokument Netflixa “Instynkt macierzyński” podbija polskie listy popularności i wstrząsa widzami. Historia Taylor Parker, która miesiącami oszukiwała otoczenie, udając ciążę, kończy się tragicznie i budzi ogromne emocje.
27-letnia Taylor Parker przeprowadziła się do małego miasteczka w Teksasie, by zacząć nowe życie. Szybko zyskała sympatię sąsiadów, opowiadając o bogatym pochodzeniu i wielomilionowym spadku. W 2019 roku poznała Wade’a Griffina i wkrótce oznajmiła, że spodziewa się dziecka. Pokazywała fałszywe dokumenty medyczne, zorganizowała imprezę gender reveal i publikowała zdjęcia brzucha w mediach społecznościowych. Przyjaciółka rodziny Griffinów, Stephanie Ott, zaczęła podejrzewać oszustwo. Po rozmowie z matką Parker usłyszała szokujące wyznanie.
Taylor nie może mieć dzieci. Przeszła histerektomię.
Okazało się, że Parker wcześniej symulowała także inne choroby, w tym stwardnienie rozsiane i raka.
Parker zaprzyjaźniła się z Reagan Simmons-Hancock, 21-letnią ciężarną kobietą. 9 października 2020 roku Reagan została brutalnie zamordowana. Zadano jej 15 ran kłutych i 98 ran ciętych, a dziecko wycięto z brzucha. Noworodek zmarł wkrótce w szpitalu. Tego samego dnia Taylor zadzwoniła na numer alarmowy, twierdząc, że urodziła dziecko w samochodzie. Badania DNA szybko ujawniły prawdę. Wade Griffin wspominał później: “Nie miałem wtedy żadnych słów. To było niewyobrażalne.”
W 2022 roku Taylor Parker stanęła przed sądem. Biegli psychiatrzy orzekli, że była w pełni poczytalna, choć cierpiała na głębokie zaburzenia osobowości. Została uznana winną morderstwa pierwszego stopnia i skazana na karę śmierci. Obecnie przebywa w celi śmierci w Teksasie jako jedna z najmłodszych kobiet oczekujących na wykonanie wyroku w tym stanie.
Źródło: Netflix / YouTube