Fala upałów daje się we znaki, a wiele osób instynktownie otwiera okna, gdy w mieszkaniu robi się duszno. To jednak częsty błąd, który zamiast ulgi przynosi jeszcze większe nagrzanie wnętrz. Eksperci jasno wskazują, że kluczem jest wyczucie momentu, okna warto uchylać dopiero wtedy, gdy na zewnątrz jest chłodniej niż w środku.
Wczesny poranek między 4 a 7 rano oraz późny wieczór i noc to najlepsze godziny na wymianę powietrza. Wtedy temperatura na zewnątrz spada i przewiew skutecznie usuwa nagromadzone ciepło z pomieszczeń. W ciągu dnia, gdy termometry pokazują ponad 30 stopni, lepiej trzymać okna zamknięte.
Rolety zewnętrzne, grube zasłony lub specjalne folie odbijające światło to sprawdzone sposoby na zatrzymanie gorąca na zewnątrz. Takie rozwiązania mogą obniżyć temperaturę wewnątrz nawet o kilka stopni. Warto też ograniczyć korzystanie z urządzeń elektrycznych, które dodatkowo podnoszą temperaturę.
Wieczorem, gdy powietrze się ochłodzi, warto zrobić przeciąg, otwierając okna po przeciwległych stronach mieszkania. Wentylator ustawiony przy oknie pomoże szybciej wyrzucić ciepłe powietrze na zewnątrz. Popularny patent z południa Europy – wilgotna tkanina w oknie – działa podobnie jak naturalna klimatyzacja dzięki parującej wodzie.
Stosowanie tych prostych zasad pozwala utrzymać w mieszkaniu przyjemniejszą temperaturę nawet podczas największych upałów. Warto wyrobić sobie nawyk sprawdzania prognozy przed decyzją o otwarciu okien.
Źródło: Canva