Połącz się z nami

Wychudzona Kaczorowska w bikini zdradza, jaką dietę stosuje. Możecie się mocno zaskoczyć!

wychudozna kaczorowska w bikini

Zdrowie i dieta

Wychudzona Kaczorowska w bikini zdradza, jaką dietę stosuje. Możecie się mocno zaskoczyć!

Agnieszka, która od pewnego czasu zachwyca szczupłą sylwetką, zdradziła sekret swojej obecnej diety. Wychudzona Kaczorowska w bikini zdradza, jak odżywia się na co dzień.

Jaka się okazuje, zjawiskowa figura młodej mamy to nie restrykcyjna dieta i katorżnicze ćwiczenia… a obserwacja i wolność!

Agnieszka Kaczorowska jest znana polska aktorką oraz tancerką. Nie da się ukryć, że ogromną polarność przyniosła jej postać Bożenki w serialu „Klan”, w którą zaczęła się wcielać już jako mała dziewczynka. Poza aktorstwem Agnieszka od lat poświecą się tańcu, a widzowie jej talent podziwiać mogli w kilku edycjach „Tańca z Gwiazdami”, gdzie uczyła tańca między innymi Rafała Maślaka czy Krzysztofa Wieszczka.

U ubiegłym roku Agnieszka Kaczorowska po raz pierwszy została mamą. Aktorka razem z mężem Maciejem Pelą powitali na świecie swoją córeczkę – Emilkę. Już w ciąży Agnieszka skupiła się na swoim błogosławionymi stanie i chętnie relacjonowała oraz dzieliła się z innymi kobietami swoimi doświadczeniami. Nie inaczej było także po porodzie. Kaczorowska w opinii wielu instamatek wyrasta na prawdziwą ekspertkę w dziedzinie macierzyństwa.

Wychudzona Kaczorowska w bikini

Agnieszką Kaczorowska to zdecydowanie piękna kobieta, obok której żaden mężczyzna nie przyjdzie obojętnie. Od pewnego czasu młoda mama wręcz zachwyca swoich fanów bardzo szczupłą sylwetką, dlatego nieustannie pytana jest, w jaki sposób aż tyle schudła. Niedawno tancerka zdradziła, że poświeci swojej metamorfozie cykl i wówczas zaprezentowała internautom zdjęcia, na których była nieco pulchniejsza.

Tym razem Agnieszka postanowiła zdradzić tajniki swojej diety. Na samym wstępnie zaznaczyła, że samo słowo dieta bardzo źle się jej kojarzy.

Mnie się to słowo bardzo źle kojarzy, gdyż byłam w swoim życiu na tylu różnych dietach, że na samą myśl mnie wzdryga. Dla mnie to okropny, narzucony reżim i głowa, która 24 godziny na dobę koncentruje się na jedzeniu.”

View this post on Instagram

Dieta. Czyli co ja jem? _________ Przyszły do nas deszczowe dni, więc ja wracam myślami do greckiego słońca☀️ I kontynuuję dla Was cykl postów dotyczących mojej sylwetki. Pokazałam Wam jak się zmieniałam na przestrzeni lat, pisałam o tym jak ważnym czynnikiem są emocje, a także o tym, że ocena innych nie powinna mieć żadnego znaczenia. Pokazałam Wam, że nie tylko dieta i ćwiczenia… ale poruszę dziś temat tej nieszczęsnej „diety”. Mnie się to słowo bardzo źle kojarzy, gdyż byłam w swoim życiu na tylu różnych dietach, że na samą myśl mnie wzdryga. Dla mnie to okropny, narzucony reżim i głowa, która 24 godziny na dobę koncentruje się na jedzeniu. Planowanie, liczenie i ciągle ocenianie swojego postępowania uważam, że nie wpływa pod żadnym względem pozytywnie na nasze samopoczucie. Nie sądzę też, aby jakakolwiek dieta była dla wszystkich. Każdy z nas jest innym człowiekiem pod każdym względem, to dlaczego niby na każdego ma pozytywnie zadziałać niejedzenie glutenu, nabiału czy mięsa?! Uważam, że trzeba siebie obserwować i metodą prób i błędów dojść do tego co jeść, aby świetnie się czuć, mieć energię, być zdrowym i jeszcze do tego dobrze wyglądać. Przede wszystkim trzeba dać sobie wolność. Wolność i przestrzeń na to, że czasem mam prawo zjeść coś słodkiego, kalorycznego czy mniej zdrowego. Nie muszę trzymać się też planu, który ktoś dla mnie ułożył… jak ja wiele mialam takich planow! 🙈 Super, bo zdobywałam wiedzę na temat wartości odżywczych, na temat tego co organizm człowieka potrzebuje, aby dobrze funkcjonować, zbierałam wiedzę. Ale to okropne uczucie „walczyć ze sobą”. Dla przykładu na kolację mam ochotę na pyszny makaron, ale „przecież wieczorem już żadnych węgli” albo rano nie jestem głodna, a siedzę i zmuszam się do jedzenia, „bo to najważniejszy posiłek dnia”. A może ja akurat dziś potrzebuję 1-2 h aby „dojrzeć” do tego śniadania i w spokoju, ze smakiem i radością zjeść je nieco później?🤔 OBSERWACJA. To słowo klucz, bo jeśli chcesz znaleźć w tym swoją drogę to poza zdobywaniem informacji potrzebujesz jeszcze czasu, aby poobserwować siebie i swoje ciało. DAJĘ SOBIE CZAS NA POSIŁEK. Od małego jadłam w biegu. 👇🏻👇🏻👇🏻👇🏻 Ciąg dalszy w komentarzu.

A post shared by Agnieszka Kaczorowska-Pela (@agakaczor) on

Bazując na swoim doświadczeniu, Kaczorowska przyznała, że nie każda dieta będzie dobra dla wszystkich, dlatego najlepszym spodem, aby schudnąć, jest obserwacja, co nam najlepiej służy. Według opinii młodej mamy trzeba dać sobie przede wszystkim wolność.

„Uważam, że trzeba siebie obserwować i metodą prób i błędów dojść do tego co jeść, aby świetnie się czuć, mieć energię, być zdrowym i jeszcze do tego dobrze wyglądać. Przede wszystkim trzeba dać sobie wolność.”

Zgadzacie się ze zdaniem Kaczorowskiej? Trzeba przyznać, że perfekcyjna sylwetka Agnieszki mówi sama za siebie!

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Zdrowie i dieta

Do góry