Robisz zdjęcia jedzenia w restauracji? Zobacz, kiedy publikacja jest legalna

14 września 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Zdjęcia jedzenia w restauracji są bezpieczne dopóty, dopóki zostają w telefonie. Publikacja w sieci to już rozpowszechnianie, a wtedy znaczenie mają wygląd dania i to, kto jeszcze trafił w kadr. Sam smak potrawy nie podlega prawu autorskiemu. Jej forma bywa chroniona.

Kiedy zdjęcia jedzenia w restauracji są dozwolone

Restauracja jest lokalem prywatnym. Restaurator ustala w niej zasady i wolno mu fotografowanie ograniczyć albo zakazać go całkowicie. Może też pójść na pół kroku: zgodzić się na telefon, a zabronić statywu i lampy błyskowej, żeby nie rozpraszać innych gości.

Gość, który mimo zakazu nie odkłada telefonu, usłyszy prośbę o opuszczenie sali. Wtedy lepiej wyjść. Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza cudzego lokalu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Tak stanowi artykuł 193 Kodeksu karnego, a ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Smak potrawy nie jest utworem

Prawo autorskie chroni każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci. Ochroną objęty jest wyłącznie sposób wyrażenia. Poza nią zostają odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania.

Smak przesądził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 13 listopada 2018 roku, w sporze o holenderski ser Heksenkaas. Uznał, że smak jest zbyt subiektywny i zmienny, by mógł być utworem. Bez ochrony zostaje też lista składników i proporcje. Sama koncepcja dania również.

Wygląd talerza bywa chroniony jak rzeźba

Inaczej wygląda sprawa formy podania. Gdy szef kuchni komponuje danie o wręcz rzeźbiarskim albo malarskim charakterze, jego strona wizualna może zostać uznana za utwór plastyczny. Ochronie podlega również literacki opis przepisu. Zdjęcie zrobione po to, by udokumentować pobyt w restauracji i podzielić się opinią, niczego takiego nie narusza.

Publiczny profil to nie użytek osobisty

Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Artykuł 23 ustawy o prawie autorskim zamyka ten krąg w rodzinie, powinowactwie i stosunkach towarzyskich. Publiczny profil w mediach społecznościowych wykracza poza takie grono, bo post może zobaczyć każdy.

Granica jest jeszcze jedna. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu ani godzić w słuszne interesy twórcy. Zdjęcia z restauracji nie posłużą więc do sprzedaży plakatów ani do materiałów konkurencyjnego lokalu. Korzystając z cudzego utworu, w miarę możliwości wskazuje się twórcę i źródło.

Cudza twarz w kadrze wymaga zgody

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby przedstawionej. Mówi o tym artykuł 81 tej samej ustawy. Zgoda na wspólne siedzenie przy stole w restauracji nie jest zgodą na publikację czyjejś twarzy w sieci. Dotyczy to także znajomych.

Zezwolenia nie potrzeba w trzech sytuacjach. Gdy osoba dostała umówioną zapłatę za pozowanie i niczego nie zastrzegła. Gdy jest powszechnie znana, a zdjęcie powstało w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych. Oraz gdy stanowi jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz czy publiczna impreza.

Ile kosztuje publikacja cudzego zdjęcia

Rachunek potrafi być wysoki. Magda Gessler opublikowała czarno-białe zdjęcie Mariusza Waltera, którego autorką jest fotografka Judyta Papp. Sąd Okręgowy w Katowicach w lipcu 2023 roku zasądził od restauratorki 6000 zł odszkodowania, 9700 zł zadośćuczynienia oraz ponad 1000 zł zwrotu kosztów procesu.

Twórca, którego prawa majątkowe naruszono, może żądać dwukrotności stosownego wynagrodzenia. Chodzi o kwotę, jaka należałaby się za zgodę na korzystanie z utworu. Zdjęcia krążące w sieci są chronione niemal zawsze. Wyjątkiem są te udostępnione na licencji Creative Commons, którą filtruje wyszukiwarka grafiki Google.

Stan na 14 września 2026 roku.

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej