Iwona Pavlović wskazała faworytów “Tańca z Gwiazdami”. Padły trzy nazwiska

22 września 2026
Przez: : Beata Nowak

Faworyci Iwony Pavlović w “Tańcu z Gwiazdami” zmienili się po trzecim odcinku. Przy okazji wytłumaczyła, dlaczego w tej edycji o dziesiątkę jest tak trudno. Jej siódemka waży dziś zupełnie inaczej.

Faworyci Iwony Pavlović po trzecim odcinku Tańca z Gwiazdami

Jesienna edycja Polsatu ma za sobą trzy odcinki. W rozmowie z “Faktem” jurorka przyznała, że jej typy zmieniają się z tygodnia na tydzień, bo kolejni uczestnicy potrafią ją zaskoczyć. Tym razem wymieniła trzy nazwiska.

“Ja widzę, że co odcinek mówię o kimś innym. Dzisiaj chciałabym zwrócić uwagę na Jaspera – wow! Jak ja z nim stanęłam, słuchajcie, ja czułam, jakbym stanęła z profesjonalistą, ja byłam w szoku!”

– przyznała Pavlović.

Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta-Grobelna zatańczyli w niedzielę tango i dostali 40 punktów. Jurorka wstała zza stołu i sama sprawdziła ramę aktora. Widownia nagrodziła ich owacją na stojąco. Edycję zaczynali od 18 punktów.

Drugą faworytką jest Helena Englert. Aktorka za jive’a dostała 41 punktów, czyli najwyższą notę wieczoru, a po odcinku przyznała, czego się boi. Pavlović nazwała ją swoim objawieniem.

“Ja jestem jej ciekawa, ja chcę ją zobaczyć za tydzień, za tydzień, za tydzień i co nam zaprezentuje.”

– mówiła o aktorce.

Trzecie nazwisko to Mandaryna. Marta Wiśniewska z Krystianem Rzymkiewiczem zatańczyła rumbę do przeboju Maryli Rodowicz i zapisała na koncie 39 punktów, choć sama liczyła na więcej.

“Ta rumba była naprawdę fajna, bardzo taka subtelna, ale też dojrzała”

– podsumowała jurorka.

Iwona Pavlović tłumaczy niskie noty w Tańcu z Gwiazdami

Rozmowa zaczęła się od pytania o skalę ocen. Widzowie od premiery narzekają, że dziesiątka stała się w tym sezonie towarem luksusowym. Czarna Mamba nie zamierza tego zmieniać.

“Słuchajcie, dzisiaj moje siedem to dawne dziesięć. Może nie jest tak ostro, ale musimy to zrobić, ponieważ wszyscy się przyzwyczaili, że dajemy wysokie noty i potem, jak ktoś dostawał siedem, to było buczenie.”

– wyjaśniła jurorka.

Zapewnia przy tym, że niska nota nie jest przytykiem. “Siedem to jest wyróżnienie, to jest super, znakomicie i ekstra!” – podkreśliła. Mimo ostrzejszej skali chwali poziom uczestników tej edycji.

Przypomnijmy, że po premierowym odcinku jurorka wymieniała Helenę Englert, Dominika Rupińskiego i Mandarynę. Jaspera Sołtysiewicza na tamtej liście nie było. Wszystko zmienił trzeci odcinek.

Po tym samym wieczorze Rafał Maserak wskazał jedną faworytkę. Z programem pożegnali się Matteo Brunetti i Izabela Skierska. Na parkiecie zostało dziesięć par, a finał zaplanowano na listopad.

źródło zdjęć: Akpa

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej