Połącz się z nami

Sara i Artur przerywają milczenie! „Kłamstwo goni kłamstwo, a dobro jej dziecka pozostaje daleko w tyle”!

News

Sara i Artur przerywają milczenie! „Kłamstwo goni kłamstwo, a dobro jej dziecka pozostaje daleko w tyle”!

Wszystko wskazuje na to, że po wywiadzie, jaki udzieliła była żona Artura Boruca dla „Super Expressu” miarka się przebrała. Piłkarz nie wytrzymał oskarżeń i opublikował szczery post w swoich mediach społecznościowych, wystawiając kawę na ławę. Całe zajście skomentowała również, Sara obecna żona Artura! Zobaczcie!

Ciąg dalszy internetowej kłótni o dziecko pomiędzy Arturem Borucem, a jego byłą żoną Katarzyną Modrzewską. Konflikt zamiast pójść w niepamięć to przybiera na sile, a żadna ze stron nie zamierza odpuścić.

Była żona bramkarza udzieliła wywiadu dla jednego z tabloidów, w którym opowiedziała wszystko na temat tego, jakim ojcem jest Boruc dla ich syna Alexa. Opowiedziała również o tym, że piłkarz nie płacił jej alimentów i tylko dzięki sprawie w sądzie zaczęła od niego dostawać pieniądze. Cały artykuł z wywiadem Modrzewskiej możecie przeczytać TUTAJ!

Najwidoczniej wszystkie wiadomości trafiły do samego zainteresowanego i postanowił on odnieść się do tego, publikując wniosek Modrzewskiej o podwyższenie alimentów na ich 11-letniego syna do 20 tysięcy złotych miesięcznie! Nie trzeba było również długo czekać na odzew Sary Boruc-Mannei! Zobaczcie!

„Dla mnie zawsze liczyło się dobro moich dzieci, więc nie biegam do tabloidów z pretensjami. Miarka się trochę przebrała… Po pierwsze nie zostawiłem żony w ciąży. Już rok przed ciąża byliśmy w separacji. Tutaj macie mały fragment wniosku o podwyższenie alimentów do 20 tys. zł na 11-letnie dziecko. Musicie zagłębić się w szczegóły, żeby zobaczyć i zrozumieć, z czym mam do czynienia od 11 lat…Jedyny okres, kiedy nie płaciłem alimentów, to wtedy, kiedy nie miałem informacji, które konto nie było połączone z aferą wyłudzeń od niepełnosprawnych, a Modrzewska siedziała w więzieniu. Mało tego… ciekawostka! Siedem lat temu sąd zasądził zwrot nadpłaconych alimentów na Modrzewską (tak płaciłem na NIĄ alimenty przez 3 lata). 150 tys. zł nie zobaczyłem do dziś… Dodam tylko, ze obowiązek utrzymania dzieci leży po obu stronach. Jak Modrzewska może żądać 20 tys., skoro jedyny jej dochód to alimenty i ewentualne szemrane biznesy”– czytamy pod postem Artura.

O początkach całej kłótni, jaką rozpoczęła Sara w swoich mediach społecznościowych pisaliśmy TUTAJ!. Mannei cały czas stoi murem za swoim mężem i nie boi się zabierać głosu w tej skomplikowanej rodzinnej sprawie. Teraz również skomentowała całą sytuację związaną z alimentami.

Na InstaStory Sary pojawił się screen postu, który wrzucił Artur. W kolejnym story, Mannei dosadnie wypowiedziała się na temat całej tej sytuacji i nie przebierając w słowach, napisała również, co sądzi na temat Modrzewskiej!

„W woli wyjaśnienia. Tu nie chodzi o pieniądze, a o poziom absurdu, z jakim się borykamy od tylu lat. To wieczne szczucie, granie na nosie i uczuciach. Wykorzystywanie szemranych znajomości i dziur w polskim prawie. Nawet fakt, że skończyła w więzieniu, gdzie spędziła 1,5 roku (!!!), porzucając swoje dziecko, nie sprawił, że ludzie otworzyli oczy. Każde jej słowo, każde postępowanie jest kierowane pieniądzem i pazernością. Kłamstwo goni kłamstwo, a dobro jej dziecka pozostaje daleko w tyle„- czytamy na Instastory Sary.

Cały konflikt przybiera coraz bardziej na sile i żadna ze stron nie zamierza odpuścić. Borucowie zaraz po wywiadzie Modrzewskiej zaczęli się bronić w swoich social mediach i nie chcą dać za wygraną. Czy była żona piłkarza odniesie się do tych słów?

A Wy co myślicie o całej tej sprawie?

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w News

Do góry