Anna Wendzikowska i Bradley Cooper spotkali się przed kamerą w 2011 roku, gdy aktor promował film “Jestem Bogiem” razem z Robertem De Niro. Dziennikarka opowiedziała na TikToku, jak wyglądała ta rozmowa. Do dziś nie wspomina jej najlepiej.
Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Dzień Dobry TVN. Jako korespondentka programu jeździła na premiery i festiwale, a przed jej mikrofonem siadały największe gwiazdy kina. Sama mówi o około trzech tysiącach wywiadów.
W 2022 roku zakończyła współpracę z TVN. Niedługo później opowiedziała o mobbingu, którego miała doświadczać w stacji. Pisaliśmy wtedy, że stacja odpowiedziała na jej zarzuty. Od tamtej pory chętnie dzieli się w sieci historiami z dawnej pracy.
Nagranie zaczyna się od mocnego wstępu, w którym dziennikarka nie ukrywa, kogo polubiła, a kogo nie.
Opowiem wam historię wywiadu, po którym już nigdy nie zapałałam sympatią do Bradleya Coopera, za to pokochałam Roberta De Niro, który wtedy uratował mi tyłek.
– przyznała na TikToku.
Na rozmowę z aktorami miała zaledwie cztery minuty. Chciała więc zadać jedno pytanie, na które odpowiedzą obaj. Przeanalizowała ich życiorysy i znalazła kilka podobieństw, w tym włosko-irlandzkie korzenie. Zapytała, czy podczas pracy odkryli jeszcze coś, co ich łączy.
Odpowiedź Coopera mocno ją zaskoczyła.
Odkryliśmy jeszcze, że ja jestem spod znaku lwa i jego brat jest spod znaku lwa. Obaj lubimy mozzarellę i obaj lubimy hotel Soho w Nowym Jorku.
– relacjonowała słowa aktora.
Wendzikowska odniosła wrażenie, że gwiazdor zwyczajnie z niej kpi. Nie przemilczała tego. Zamiast przejść do kolejnego pytania, postanowiła zareagować wprost.
Patrząc Bradleyowi Cooperowi prosto w oczy, powiedziałam: “Aha, czyli nie zamierzasz ułatwiać mi pracy”. Na co on trochę się zmieszał i mówi: “Ale o co ci chodzi? Przecież to są prawdziwe rzeczy”.
– wspominała dziennikarka.
Ona nadal nie odpuszczała. Powiedziała aktorowi, że zabrzmiało to tak, jakby robił sobie z niej żarty. W pomieszczeniu zapadła niezręczna cisza. Wtedy odezwał się De Niro, który wcześniej nie kwapił się do odpowiedzi.
W tej ciszy odezwał się Robert De Niro, który postanowił uratować sytuację i zaczął opowiadać, jak im się wspólnie pracowało, co odkryli, że jeszcze ich łączy, że się polubili. Bradley Cooper się zmiarkował, przeprosił i to uratowało cały ten wywiad.
– dodała Wendzikowska.
Po latach dziennikarka uważa, że to spotkanie było dla niej cenną lekcją, choć do przyjemnych na pewno nie należało. Nauczyło ją reagować, gdy czyjeś zachowanie budzi dyskomfort.
Do tej pory ten wywiad wspominam jako coś, co nauczyło mnie stawiania granic. Nie ma sensu udawać, że coś się nie dzieje w momencie, kiedy się dzieje.
– podkreśliła w nagraniu.
Nagranie jako pierwszy opisał portal Pudelek. Wendzikowska przekonuje, że lepiej powiedzieć coś na głos, nawet jeśli jest to niewygodne.
Przypomnijmy, że dziennikarka ostatnio mówiła też o życiu prywatnym. Niedawno potwierdziła rozstanie z narzeczonym i przyznała, że nie potrzebuje związku za wszelką cenę.
Źródło zdjęć: Akpa